Szydełkowy koszyczek, może nie jest w wiosennych kolorach... ale jest.
Nici dobrze wchłonęły krochmal i koszyczek jest sztywny.
A to zaczęty sweterek dla Sylwii, dziergam go z cieniutkiej bawełny.
Chociaż wzór nie sprawia problemu zanim go skończę upłynie dużo czasu.
Na chwilę obecną kończę tył.
I jeszcze pokażę to, co wysłałyśmy z Sylwią do Paulinki na urodziny. Myślę, że wiecie, które prace są moje, a które Sylwii.
Dziękuję za wizyty i komentarze :)
Pozdrawiam
Joanna



